Siemanko, podróżnicze świrki!

KAMBODŻA ODBYTA. ŚWIRZE, WYJEDŹ Z NAMI!

 

KAMBODŻA ODBYTA. ŚWIRZE, WYJEDŹ Z NAMI!

KOLEJNĄ EDYCJĘ #KambodżyOdbytej PLANUJEMY NA MARZEC 2023. W PRZYPADKU ZAINTERESOWANIA WYJAZDEM Z NAMI, SKROBNIJ NAM MAILA NA REDAKCJA@PODROZODBYTA.COM

Budzę się codziennie, otwieram oczy i mówię – “kurwa, znowu w tej Polsce i już mi się nie chce niczego”. Jeśli też tak czasem masz, to mamy dla Ciebie idealne rozwiązanie! Przez dwa tygodnie będziesz otwierać oczy i mówić: “o kurka, jestem w Azji i już mi się chce wszystko!”. Promienie porannego, kmerskiego słońca będą delikatnie muskać Twoją subtelną skórę, a soczysta marakuja, mango i smoczy owoc na śniadanie sprawią, że będzie co najmniej w pytę (owoce można zamienić na piwerko, nikt tego nie sprawdza).

DLA KOGO?

Szukasz dobrej zabawy połączonej z odpowiednią dawką rilaksu i widoczków i pysznego jedzonka? No to mamy to! Wyjazd dla każdego Podróżniczego Świra! Jeśli jedyne klapki jakie masz, to te na nogach, to jest to wyjazd właśnie dla Ciebie! Nieważne czy masz 18 czy 109 lat – ważne, że jesteś Podróżniczym Świrem! Single, pary, kumple, kuny, jenoty, bekasy i cietrzewie – wszyscy z wyjazdu wracamy jako paczka dobrych znajomych (wakacyjne romanse też nam się zdarzały)! Mimo, że Redakcja nikogo nie wyklucza, to program zdecydowanie nie jest przeznaczony dla dzieci. Nie jesteśmy też w stanie zabrać osoby niepełnoletniej, ponieważ musimy wziąć z taką osobę odpowiedzialność, a wystarczy nam, że Kohana jest już wystarczająco nieodpowiedzialna.

ODEPNIJ WROTKI. POZNAJ NOWYCH LUDZI, ZNAJDŹ MIŁOŚĆ ŻYCIA I NAJEDZ SIĘ PYSZNEGO JEDZONKA!

CO CHCEMY WAM POKAZAĆ?

Przez dwa tygodnie zobaczymy i doświadczymy wszystkiego, co Kambodża ma najlepsze. 

Kambodża? Aaa, to jest to państwo, w którym mają te świątynie – Angkor Wat! No nie do końca! Daj się ponieść Redakcji Podróży Odbytej i zobacz, co jeszcze ma do zaoferowania ten naprawdę doski kraj. Przez dwa tygodnie udowodnimy Ci, że Kambodża stoi nie tylko Angkor Wat. Zabierzemy Cię tam, gdzie pieprz rośnie (dosłownie!), zaszalejemy w najlepszym parku wodnym DIY na świecie, poznamy ciemną stronę Kambodży i pozostałości po czasach kolonialnych (nie mylić z kolonijnych xD), a na sam koniec solidnie wyczillujemy na khmerskich Malediwach. Ale nie martw się – do Angkor Wat też idziemy, a i w Bangkoku, w którym będziemy raczej tranzytem zobaczymy co nieco i pójdziemy się wszyscy wymasować na prawdziwy tajski masaż (to ten bez hepiendu)! Góry, morze, wino i pianino!

Dość powiedzieć, że będzie grubo, a to wszystko w zacnym gronie Podróżniczych Świrów!

 

1. Bangkok (melanżyk,zwiedzanko świątyń/rejs po rzece Menam tramwajem wodnym, streetfood) 
2. Siem Reap (Angkor Wat & night market)
3. Phnom Penh (Zwiedzanie Stolicy – Pola Śmierci, więzienie Tuol Sleng, lokalny market, polska restauracja)
4. Kampot (park wodny DIY + wycieczka w zależności od upodobań – góry/farma pieprzu)
5. Koh Rong Samloem (błogie lenistwo i luxus, oglądnie świecącego planktonu, warsztaty z bycia glamour)
 6. Bangkok (nie płacz kiedy odjadę oraz masaże) 

PLAN KROK PO KROKU:

Podróżniczy Świr zobowiązany jest stawić się dnia xxxxx w miejscowości Bangkok. Wbrew temu, co mówi znana piosenka, nie będzie to “One night in Bangkok”, a aż dwie i potem więcej nights! Z racji tego, że dzień xxxxx jest przeznaczony na to, aby każdy sobie doleciał na luzaku, to eksplorację rozpoczniemy tego dnia w godzinach wieczornych od pysznego jedzonka i typowej tajskiej muzyki na żywo, czyli reggae, a jak już pisałem wcześniej – kto słucha rege ten… 

 Eksploracja dnia zero zawiera:

Wsiadnięcie do samolotu i w miarę możliwości bezpieczny dolot do miasta stołecznego Bangkok. Co by się nie działo, to pamiętaj, że każdy samolot zawsze wraca na ziemię. W zależności od wybranego lotu dojazd do hotelu pod osłoną Redakcji lub na własną rękę (koszt autobusu z lotniska 5 zł, koszt taksówki 50 zł – pomożemy z organizacją).

Jak już dojedziesz, to chodź do nas, siedzimy przy basenie. 

Eksploracja dnia pierwszego zawiera:

– jedzenie jedzenia z ulicy
– próbowanie lokalnych, tajskich specjałów – na początek tost z serem z tajskiej żabki (żarcik smaczny niczym ten tost)
– zjadanie dużej ilości zielonego/czerwonego/żółtego curry
– mistrzostwa w jedzeniu ostrej sałatki z papai (kto zwycięży z red. Podsiadłym, ten otrzymuje atrakcyjną nagrodę w postaci uścisku dłoni redaktora – do odbioru w trakcie wyjazdu)
– nocne, melanżowe szaleństwo na najgłośniejszej ulicy w Bangkoku – Khao San Road
– fakultatywnie tajskie masaże, peelingi i manikjury. Dostępne również opcje z hepiendem (tak mówił kolega)
– powrót do hotelu pod osłoną Redakcji, chyba że ktoś się zgubi jak w tym filmie kac cośtam 

Jeśli Ci się nie chce, to możesz zamiast tego czilować przy basenie i wyjebane jajca 

Zakwaterowanie: Rambuttri Village Hotel lub podobny

Eksploracja dnia drugiego:

– wstajemy jak będziemy w stanie (chyba, że się nie kładliśmy), ale najlepiej koło 10.00
– przywitanie Bangkoku głośnym Sawadika/Sawadikap – w zależności od płci Świra-uczestnika,
– wspólne śniadanko (+ klin)
– oglądanie leżącego Buddy (od stóp do głów lub na odwrót – świątynia Wat Pho) (fakultatywnie),
– cykanie instagramowych foteczek przy świątyni Wat Arun (fakultatywnie),
– powrót do hotelu i podmycie się (to drugie fakultatywnie),
– bezkarne obżarstwo 
– skromny melanżyk na Khao San Road (naprawdę skromny, bo wstajemy następnego dnia o 5.00),
– powrót do hotelu pod osłoną Redakcji.

FAKULTATYWNIE: zwiedzanie Pałacu Królewskiego, wycieczka na China Town, wycieczka na Roof Top, wycieczka na Streetfood z Masterchef

Jeśli nie masz ochoty na to, co wyżej to możesz czilować przy basenie i wiadomo co

Zakwaterowanie: jak wyżej 

Eksploracja dnia trzeciego zawiera:

– pobudka o nieludzkiej porze (4:00) i wyjazd na dworzec kolejowy,
– przejazd pociągiem do granicy z Kambodżą,
– przedzieranie się przez granicę i odmawianie łapówki kambodżańskim celnikom (dla najbardziej asertywnych przewidziane nagrody!),
– przejazd autobusem do Siem Reap i zakwaterowanko w hotelu,
– krótka wycieczka po bilety do Angkor Wat (fakultatywnie),
– aquaaerobik z red. Podsiadłym,
– obżarstwo po kambodżańsku, czyli amok i inne specjały lokalnej kuchni,
– piwerko na pub street (ewentualnie dwa, ale rano znów wstajemy o nieludzkiej porze) lub plotki przy basenie,
– powrót do hotelu pod osłoną Redakcji, a dla tych, co zostali przy basenie, to bez tej części.

Zakwaterowanie: 

Eksploracja dnia czwartego  zawiera:

– pobudka o nieludzkiej porze (przed 4:00),
– wyjazd do Angkor Wat i eksplorowanie świątyń (fakultatywnie),
– powrót do hotelu i podmycie się (to drugie fakultatywnie),
– aquaaerobik z red. Podsiadłym,
– wyjście do ekskluzywnej restauracji serwującej tarantule, skorpiony i inne pyszności (tutaj znajdziesz menu),
– piwerko na pub street lub ploty przy basenie (spokojnie, rano nie musimy już wstawać o nieludzkiej porze).

Zakwaterowanie: bez zmian

Eksploracja dnia piątego  zawiera:

– pobudka o w miarę ludzkiej porze (7.30),
– przejazd autobusem do Phnom Penh,
– zakwaterowanko w hostelu,
– eksplorowanie nocnego marketu w Phnom Penh lub ploty przy basenie.

Zakwaterowanie: RS II Hostel (pokoje czteroosobowe)

Eksploracja dnia szóstego  zawiera:

Gwoli ścisłości – plan na ten dzień jest dosyć “ciężki”. Zarówno na Polu Śmierci jak i w więzieniu S-21 zobaczycie i usłyszycie rzeczy, które zapadną Wam w pamięć na długo, a mętlik w głowie na pewno będzie męczył długo po wyjściu. Jeśli nie czujesz się na siłach, to oczywiście możesz zostać w hotelu, dlatego koszty wstępu nie są wliczone w cenę wyjazdu. W pełni to rozumiemy, jednak uważamy, że warto poznać historię, o której w Polsce nie mówi się zbyt wiele. W razie wątpliwości prosimy o kontakt z Redakcją. 

– pobudka o ludzkiej porze (10:00),
– wyjazd na Pole Śmierci pod Phnom Penh (tam dokonywano egzekucji podczas rządów Czerwonych Khmerów) (fakultatywnie),
– następnie przejedziemy do więzienia S-21 (szkoła, którą przerobiono na więzienie, po przejęciu władzy przez Pol Pota i wysiedleniu stolicy. Tam torturowano “więźniów”) (fakultatywnie),
– chwila na ochłonięcie w hotelu,
– wyjście na night market lub ploty przy basenie.

Zakwaterowanie: bez zmian

Eksploracja dnia siódmego  zawiera:

– pobudka o nieludzkiej porze – 5:00,
– przejazd busem do Kampotu (nie mylić z kompotem),
– zakwaterowanko w hostelu, będącym również parkiem wodnym;
– szaleństwo w parku wodnym hostelu Arcadia (zobacz co Cię tam czeka!),
– wieczorne czillowanie w hostelu.

* Jest to bardzo popularna atrakcja w Kampocie. Rzeka nie jest bardzo porywista ani głęboka, ale umiejętność pływania jest tutaj absolutnym must umieć. W ostateczności dwa kapoki + rękawki, boja i dużo, dużo zdrowego rozsądku. Każdy bierze udział w atrakcji na własną odpowiedzialność, polecamy także rozszerzenie ubezpieczenia, które macie w cenie wyjazdu o sporty ekstremalne (+100 zł). 

Zakwaterowanie: Arcadia Backpackers Hostel (pokoje czteroosobowe)

Eksploracja dnia ósmego  zawiera: 

– wstajemy jak chcemy, a jak nie chcemy, to nie wstajemy,
– szaleństwo w parku wodnym hostelu Arcadia,
– czillowanie w hostelu.

Zakwaterowanie: bez zmian

Eksploracja dnia dziewiątego  zawiera:

– wstajemy jak chcemy, a jak nie chcemy, to i tak musimy wstać przed 11:00,
– zmiana hostelu,
– zakwaterowanko,
– wyjazd na wycieczkę na Bokor Hill lub tam, gdzie pieprz rośnie (prawdziwa plantacja pieprzu) – możemy podzielić się na dwie grupy w zależności od tego, gdzie masz ochotę jechać.

Zakwaterowanie:

Eksploracja dnia dziesiątego i jedynastego zawiera:

– pobudka o ludzkiej porze – 8:00,
– przejazd busem do Sihanoukville,
– szybka nauka mandaryńskiego (żarcik, ale miasto zostało dosłownie skolonizowane przez Chińczyków),
– fakultatywnie można stracić swoją fortunę w jednym z milionów lokalnych kasyn,
– abordaż na statek płynący na wyspę Koh Rong Samloen,
– zakwaterowanko w domkach przy Saracen Bay,
– czill na plaży,
– oglądanie świecącego planktonu w nocy (w sensie, że sobie pływasz w nocy w morzu, a jak machasz kończynami, to on się świeci xD),
– piwerko/ognisko na plaży.

Zakwaterowanie: 

Eksploracja dnia dwunastego i trzynastego zawiera:

– wstajemy jak nas najdzie ochota, ale dobrze by było przed 11
– bierzemy łódkę i płyniemy na jeszcze bardziej rajską wyspę xxx
– tym sposobem liczba mieszkańców wyspy wzrosła o 1000%
– jest dziko
– rozmówki z waranami
– snorkeling (fakultatywnie) 
– absolutna czilera (obowiązkowo)
– gorące sesje na plaży
– pływanie w stylu maltańskim (na Valetta)

Zakwaterowanie: xxx

Eksploracja dnia czternastego  zawiera:

– wstajemy jak chcemy, a jak nie chcemy, to i tak musimy wstać przed 11:00
– wymeldowanie i abordaż na statek płynący na stały ląd,
– przejazd z Sihanoukville do Bangkoku,
– czekin w hotelu,
– wieczór podsumowujący odbycie Kambodży,
– uściski i buziaczki dla Podróżniczych Świrów, którzy zdecydowali się wyjechać z Redakcją,
– powrót do hotelu pod osłoną Redakcji.

Zakwaterowanie: 

Eksploracja dnia pitnastego  zawiera:

– czekałt z hotelu i przejazd na lotnisko (we własnym zakresie bądź w grupach)
– (koszt autobusu z lotniska 5 zł, koszt taksówki 50 zł – pomożemy z organizacją)

ODBĄDŹ TĘ PRZYGODĘ Z NAMI!

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

WYŻYWIENIE:

Posiłki będziemy starali się odbywać wspólnie, ale oczywko nie ma przymusu. Zapewniamy jednak, że każdy znajdzie coś dla siebie – lokalne żarełko jest naprawdę smaczne i stosunkowo niedrogie. Jeśli jednak wolisz bardziej europejskie żarełko, to w większości miejsc, w których będziemy jest ono dostępne, ale naturalnie droższe. Za kilka lub kilkanaście złotych będziemy w stanie najeść się i napić. Weganie też nie będą narzekać. Bez zmartwień!

PILOTY (nie do TV):

No my będziemy, w sensie Red. Górski i Kohana

PINIONDZE i TAKIE TAM

Cena całkowita (w złotówkach): 

2000 zł zaliczki (płatne od razu) + 1100 USD (płatne do xxxx) + bilety (ok 3000 zł)

Cena rozbita na dwie waluty wynika z zabezpieczenia przed wahaniami kursów. 

Czas: 14 dni

Termin: xxxx

Kondycja:

2,5/10

Grupa:

12-14 Podróżniczych Świrów + Redaktory (dwie sztuki), niemniej minimalna liczba Świrków, do odbycia wyjazdu to 10 sztuk.

Cena zawiera:

Zakwaterowanie – pokoje dwu/czteroosobowe ze Świrkami tej samej płci (nie nalegamy, jeśli wybierzecie inaczej xD)

*UWAGA! na wyspach, ze względu na ograniczone pole manewru (honeymoon destination), które kurde szkoda by było odpuścić tylko przez brak oddzielnych łóżek – zakwaterowanie w pokojach w jednym dużym łóżkiem. Za dopłatą możliwe jedynki (a dwójka możliwa już w pokoju ehehehehehehehehehe)

Transport na miejscu

Bilety wstępu do świątyń w Bangkoku

Kurs kuchni khmerskiej w szkole gotowania w Kampocie

Opiekę Redaktorstwa

Uścisk dłoni Redakcji 

Szaleństwo

Dobrze spędzony czas

Czilerkę

Opłatę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny

Ubezpieczenie

Cena nie zawiera:

Biletu lotniczego Polska – Bangkok – Polska (1700-2500 zł)

Dojazdu z i na lotnisko (część grupy dojeżdża z nami, część bierze taksówkę/autobus na własny koszt)

Wyżywienia (ok. 50 zł/dzień) i alko (drin ok. 16 zł, browar 8 zł)

Atrakcji fakultatywnych takich jak masaże (z hepiendem i bez), manikiury, pedikiury, skok ze spadochronem, sprzęty do snorkelingu, nurkowania, ewentualnego wynajmu skutera.

PRZYDATNE INFORMACJE 

Standardy życia w Kambodży odbiegają od tych, które znamy, ale zapewniamy Cię, że jest to naprawdę cywilizowany kraj. 

Mieszkańcy Kambodży nie mają w zwyczaju wybitnie “nacinać” turystów, ale zawsze trzeba mieć się na baczności. 

W Kambodży obowiązującą walutą jest riel. Jedna złotówka to ok. 1000 rieli. W każdym miejscu w kraju można płacić również w dolarach amerykańskich. 1$ = ok. 4000 rieli. Bankomaty przyjmują europejskie karty, ale najczęściej pobierają od jednej wypłaty ok. 5$ prowizji. We wszystkich miejscach z wyjątkiem wyspy Koh Rong Samloen są bankomaty, więc nie ma strachu.

Karty SIM są dostępne bez problemu w każdej większej miejscowości. Do zakupu jest wymagany paszport. Karta SIM kosztuje 1$, a ceny pakietów zaczynają się od 1-3$ za 10 gb. Zasięg i prędkość jest na poziomie europejskim. W każdym hotelu jest Wi-Fi.

Pogoda w Kambodży zmienną jest, a od czerwca do końca września trwa pora deszczowa, a my na ten koniec pory deszczowej możemy się jeszcze załapać. Niemniej pora deszczowa zazwyczaj atakuje w taki sposób, że szybko jebnie deszczem i sobie pójdzie, więc nie powinno nam to uprzykrzać życia. 

W niektórych hotelach wymagana jest kaucja za klucz w wysokości 500-1000 batów. Nie jest to żaden scam i kaucja jest zawsze zwracana, tylko tego świstka trzeba pilnować, żeby mieć kwit na tę kaucję właśnie

Jeśli cykasz się lecieć samemu, to nie ma się co cykać – możemy polecieć razem z Warszawy. Po zebraniu się grupy podamy Wam lot, którym dotrzemy na miejsce. Jesteście bardzo welcome, żeby lecieć tym samym, jednak nie jest to przymus

EWENTUALNE ZMIANY PROGRAMOWE

Zmian nie przewidujemy i będziemy trzymać się sztywno założonego planu, ale jak to śpiewał Ryszard Rynkowski – życie jest nowelą i w przypadku nieprzewidzianych sytuacji istnieje ryzyko modyfikacji planu. Jeśli już, to najprawdopodobniej mogą zmienić się miejsca zakwaterowania, ale nie ich standard.

DETALE

ORGANIZACJA I ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Wyjazdu nie organizujemy na krzywy ryj. Opiekę prawną i ubezpieczeniową zapewnia nam biuro podróży OPAL TRAVEL i to właśnie biurem (a nie z nami) podpisujecie umowy i tam wpłacacie hajsy. 

BEZPIECZEŃSTWO / SZCZEPIENIA / WIZY / WAŻNOŚĆ PASZPORTU

Przed decyzją o wyjeździe, koniecznie zapoznaj się ze wszystkimi ważnymi informacjami na temat bezpieczeństwa, które znajdziesz na stronie MSZ. Na ten moment osoby zaszczepione na kowid wjeżdżają do Kambodży bez ograniczeń (wymagane jest tylko ubezpieczenie na 10k$) natomiast osoby niezaszczepione muszę zrobić test PCR lub antygenowy. Sytuacja może się zmienić, więc mimo wszystko zajrzyj na stronę MSZ.

ZAPISY

Ze względu na duże zainteresowanie, zapisy na wyjazd przyjmujemy drogą mailową. Gwarancją wzięcia udziału w imprezie jest zamailowanie do nas na redakcja@podrozodbyta.com, wyrażenie chęci wyjazdu, a po otrzymaniu maila zwrotnego wpłacenie zaliczki w wysokości 2000 zł oraz podpisanie i odesłanie nam Umowy. Dawajcie, Świry, żadnej selekcji nie przeprowadzamy, można jechać w obuwiu sportowym i kto szybszy ten szybszy! <3 

Liczba miejsc ograniczona! Bierzemy ze sobą maksymalnie 14 osób 

Rezerwacji dokonujcie pod tym adresem, w tytule maila podając: “Kambodża Odbyta” 

redakcja@podrozodbyta.com

KLYENCI ODBYCI O WYJEŹDZIE Z NAMI:


 

KOLEJNY TERMIN WYCIECZKI PLANOWANY NA MARZEC 2022

W PRZYPADKU ZAINTERESOWANIA PROSIMY O KONTAKT NA REDAKCJA@PODROZODBYTA.COM

Kambodża? Aaa, to jest to państwo, w którym mają te świątynie – Angkor Wat! No nie do końca! Daj się ponieść Redakcji Podróży Odbytej i zobacz, co jeszcze ma do zaoferowania ten naprawdę doski kraj. PrzeZ dwa tygodnie udowodnimy Ci, że Kambodża stoi nie tylko Angkor Wat. Zabierzemy Cię tam, gdzie pieprz rośnie (dosłownie!), zaszalejemy w najlepszym parku wodnym DIY na świecie, poznamy ciemną stronę Kambodży i pozostałości po czasach kolonialnych (nie mylić z kolonijnych xD), a na sam koniec solidnie wyczillujemy na khmerskich Malediwach. Ale nie martw się – do Angkor Wat też idziemy, a i w Bangkoku, w którym będziemy raczej tranzytem zobaczymy co nieco!

DLA KOGO?

Szukasz dobrej zabawy połączonej z odpowiednią dawką rilaksu i historiii? No to mamy to! Wyjazd dla każdego Podróżniczego Świra! Jeśli jedyne klapki jakie masz, to te na nogach, to jest to wyjazd właśnie dla Ciebie! Nieważne czy masz 18 czy 105 lat – ważne, że jesteś Podróżniczym Świrem! Mimo, że Redakcja nikogo nie wyklucza, to program zdecydowanie nie jest przeznaczony dla dzieci. 

  1.     Bangkok
  2.     Siem Reap (Angkor Wat)
  3.     Phnom Penh (Pola Śmierci + więzienie Tuol Sleng)
  4.     Kampot (park wodny DIY + wycieczka w zależności od upodobań – góry/farma pieprzu)
  5.     Koh Rong Samloem (błogie lenistwo i luxus, oglądnie świecącego planktonu, warsztaty z bycia glamour)
  6.     Bangkok

PLAN

Podróżniczy Świr zobowiązany jest stawić się dnia xxxx w miejscowości Bangkok. Wbrew temu, co mówi znana piosenka, nie będzie to “One night in Bangkok”, a aż dwie nights! Z racji tego, że dzień xxx jest przeznaczony na to, aby każdy sobie doleciał na luzaku, to eksplorację rozpoczniemy tego dnia w godzinach wieczornych od pysznego jedzonka i typowej tajskiej muzyki na żywo, czyli reggae xD. 

 Eksploracja dnia zero zawiera:

Wsiadnięcie do samolotu i dolot (nie szeregowiec xD).

Eksploracja dnia pierwszego zawiera:

– jedzenie jedzenia z ulicy (ang. street food, niem. Straße Essen)
– próbowanie lokalnych, tajskich specjałów – na początek tost z serem z 7/11 (żarcik smaczny niczym ten tost)
– zjadanie dużej ilości zielonego/czerwonego/żółtego curry
– mistrzostwa w jedzeniu ostrej sałatki z papai (kto zwycięży z red. Podsiadłym, ten otrzymuje atrakcyjną nagrodę w postaci uścisku dłoni)
– nocne, melanżowe szaleństwo na najgłośniejszej ulicy w Bangkoku – Khao San Road
– fakultatywnie tajskie masaże, jednak proszę o tym nie mówić red. Podsiadłemu, bo ma biedaczek złe wspomnienia
– powrót do hotelu pod osłoną Redakcji

Zakwaterowanie: Rambuttri Village Hotel

 

Eksploracja dnia drugiego:

– przywitanie Bangkoku głośnym Sawadika/Sawadikap – w zależności od płci Świra-uczestnika,
– wspólne śniadanko
– oglądanie leżącego Buddy (od stóp do głów lub na odwrót – świątynia Wat Pho) (fakultatywnie),
– cykanie instagramowych foteczek przy świątyni Wat Arun (fakultatywnie),
– zeżarcie “najlepszego Pad Thaia w mieście” (stanie w kolejce gratis),
– powrót do hotelu i podmycie się (to drugie fakultatywnie),
– bezkarne obżarstwo,
– skromny melanżyk na Khao San Road (naprawdę skromny, bo wstajemy następnego dnia o 4:00),
– powrót do hotelu pod osłoną Redakcji.

Zakwaterowanie bez zmian.

 

Dzień trzeci:

 

– pobudka o nieludzkiej porze (4:00) i wyjazd na dworzec kolejowy,
– przejazd pociągiem do granicy z Kambodżą,
– przedzieranie się przez granicę i odmawianie łapówki kambodżańskim celnikom (dla najbardziej asertywnych przewidziane nagrody!),
– przejazd autobusem do Siem Reap i zakwaterowanko w hotelu,
– krótka wycieczka po bilety do Angkor Wat (fakultatywnie),
– aquaaerobik z red. Podsiadłym,
– obżarstwo po kambodżańsku, czyli amok i inne specjały lokalnej kuchni,
– piwerko na pub street (ewentualnie dwa, ale rano znów wstajemy o nieludzkiej porze) lub plotki przy basenie,
– powrót do hotelu pod osłoną Redakcji, a dla tych, co zostali przy basenie, to bez tej części.

Zakwaterowanie: Le Tigre Hotel

 

Dzień czwarty:

– pobudka o nieludzkiej porze (przed 4:00),
– wyjazd do Angkor Wat i eksplorowanie świątyń (fakultatywnie),
– powrót do hotelu i podmycie się (to drugie fakultatywnie),
– aquaaerobik z red. Podsiadłym,
– wyjście do ekskluzywnej restauracji serwującej tarantule, skorpiony i inne pyszności (tutaj znajdziesz menu),
– piwerko na pub street lub ploty przy basenie (spokojnie, rano nie musimy już wstawać o nieludzkiej porze).

 

Zakwaterowanie bez zmian.

 

Dzień piąty:

– pobudka o w miarę ludzkiej porze (7.30),
– przejazd autobusem do Phnom Penh,
– zakwaterowanko w hostelu,
– eksplorowanie nocnego marketu w Phnom Penh lub ploty przy basenie.

 

Zakwaterowanie: RS II Hostel (pokoje czteroosobowe)

 

Dzień szósty (część smutna i poważna):

Gwoli ścisłości – plan na ten dzień jest dosyć “ciężki”. Zarówno na Polu Śmierci jak i w więzieniu S-21 zobaczycie i usłyszycie rzeczy, które zapadną Wam w pamięć na długo, a mętlik w głowie na pewno będzie męczył długo po wyjściu. Jeśli nie czujesz się na siłach, to oczywiście możesz zostać w hotelu, dlatego koszty wstępu nie są wliczone w cenę wyjazdu. W pełni to rozumiemy, jednak uważamy, że warto poznać historię, o której w Polsce nie mówi się zbyt wiele. W razie wątpliwości prosimy o kontakt z Redakcją. 

 

– pobudka o ludzkiej porze (10:00),
– wyjazd na Pole Śmierci pod Phnom Penh (tam dokonywano egzekucji podczas rządów Czerwonych Khmerów) (fakultatywnie),
– następnie przejedziemy do więzienia S-21 (szkoła, którą przerobiono na więzienie, po przejęciu władzy przez Pol Pota i wysiedleniu stolicy. Tam torturowano “więźniów”) (fakultatywnie),
– chwila na ochłonięcie w hotelu,
– wyjście na night market lub ploty przy basenie.

 

Zakwaterowanie bez zmian.

 

Dzień siódmy:

– pobudka o nieludzkiej porze – 5:00,
– przejazd pociągiem do Kampotu (nie mylić z kompotem),
– zakwaterowanko w hotelu,
– szaleństwo w parku wodnym hostelu Arcadia (zobacz co Cię tam czeka!),
– wieczorne czillowanie w hostelu.

Zakwaterowanie – Arcadia Backpackers Hostel (trzy pokoje czteroosobowe)

 

Dzień ósmy:

– wstajemy jak chcemy, a jak nie chcemy, to nie wstajemy,
– szaleństwo w parku wodnym hostelu Arcadia,
– czillowanie w hostelu.

Zakwaterowanie bez zmian

 

Dzień dziewiąty 

– wstajemy jak chcemy, a jak nie chcemy, to i tak musimy wstać przed 11:00,
– zmiana hostelu,
– zakwaterowanko,
– wyjazd na wycieczkę na Bokor Hill lub tam, gdzie pieprz rośnie (prawdziwa plantacja pieprzu) – możemy podzielić się na dwie grupy w zależności od tego, gdzie masz ochotę jechać.

 

Zakwaterowanie – Mad Monkey Hostel (pokoje czteroosobowe)

 

Dzień dziesiąty 

– pobudka o ludzkiej porze – 8:00,
– przejazd busem do Sihanoukville,
– szybka nauka mandaryńskiego (żarcik, ale miasto zostało dosłownie skolonizowane przez Chińczyków),
– fakultatywnie można stracić swoją fortunę w jednym z milionów lokalnych kasyn,
– abordaż na statek płynący na wyspę Koh Rong Samloen,
– zakwaterowanko w domkach przy Saracen Bay,
– czill na plaży,
– oglądanie świecącego planktonu w nocy (w sensie, że sobie pływasz w nocy w morzu, a jak machasz kończynami, to on się świeci xD),
– piwerko/ognisko na plaży.

 

Zakwaterowanie: Paradise Beach Villas

 

Dzień jedenasty 

– wstajemy jak chcemy, a jak nie chcemy, to nie wstajemy,
– poranna joga z red. Podsiadłym na plaży,
– wyprawa przez dżunglę w poszukiwaniu bezludnej plaży,
– po zmroku wycieczka do zatoki pełnej świecącego planktonu,
– czill na plaży do późnych godzin.

Zakwaterowanie: Paradise Beach Villas

 

Dzień dwunasty 

– pobudka o w miarę ludzkiej porze (10:00),
– cooking class? (ustalanie w toku),
– warsztaty z bycia glamour,
– opcjonalnie wyprawa przez dżunglę w poszukiwaniu latarni morskiej i wodospadu.

Zakwaterowanie: The One Resort

 

Dzień trzynasty 

– wstajemy jak chcemy, a jak nie chcemy, to nie wstajemy,
– aquaaerobik lub joga na plaży z red. Podsiadłym,
– czill na plaży lub w wodzie,
– jeśli poprzedniego dnia nie byliśmy w dżungli, to nadrabiamy to dziś.

Zakwaterowanie: The One Resort

 

Dzień czternasty 

– wstajemy jak chcemy, a jak nie chcemy, to i tak musimy wstać przed 11:00
– wymeldowanie i abordaż na statek płynący na stały ląd,
– przejazd na lotnisko,
– lot z Sihanoukville do Bangkoku,
– przejazd do hotelu,
– wieczór podsumowujący odbycie Kambodży,
– uściski i buziaczki dla Podróżniczych Świrów, którzy zdecydowali się wyjechać z Redakcją,
– powrót do hotelu pod osłoną Redakcji.

Zakwaterowanie: Rambuttri Village Hotel

 

Dzień piętnasty (7.11)

Wyjazd na lotnisko i powrót do Polski lub innego zakątka świata 🙂 

 

WYŻYWIENIE:

Posiłki będziemy starali się odbywać wspólnie, ale oczywko nie ma przymusu.  Zapewniamy jednak, że każdy znajdzie coś dla siebie – lokalne żarełko jest naprawdę smaczne i stosunkowo niedrogie. Jeśli jednak wolisz bardziej europejskie żarełko, to w większości miejsc, w których będziemy jest ono dostępne, ale naturalnie droższe. Za kilka lub kilkanaście złotych będziemy w stanie najeść się i napić. Weganie też nie będą narzekać. Bez zmartwień 🙂

 

PILOTY (nie do TV xD):

Red. Górski i Podsiadły – największe Podróżnicze Świry w polskiej blogosferze podróżniczej.

 

PINIONDZE

 

Cena całkowita (w złotówkach): 5499 zł + bilety (ok. 1700 zł) + atrakcje (ok. 100 USD) + wiza (30 USD)

Czas: 16 dni

Kondycja: 3/10

Grupa: 10 Podróżniczych Świrów + Redaktory (dwie sztuki)

Program: Świrnięty!

Triptailor: Redakcja Podróży Odbytej

Kraj: Kambodża

Rok: 2020

Miesiąc: maj

Kontynent: Azja

 

Cena zawiera:

Opiekę Redaktorstwa

Zakwaterowanie

Transport na miejscu

Opłatę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny

Ubezpieczenie

Bilet lotniczy Sihanoukville – Bangkok

 

Cena nie zawiera:

Biletu lotniczego Polska – Bangkok – Polska (ok. 1400-1800 zł)

Dojazdu z i na lotnisko (część grupy dojeżdża z nami, część bierze taksówkę/autobus na własny koszt)

Biletów do atrakcji na miejscu (ok. 100-120 USD) i przewodnika w Angkor Wat (do podziału wśród chętnych)

Wizy do Kambodży (30 USD, płatne na miejscu)

Szamka + piciu + alko

 

PRZYDATNE INFORMACJE 

  • Standardy życia w Kambodży odbiegają od tych, które znamy z Europy, ale zapewniamy Cię, że jest to naprawdę cywilizowany kraj. 
  • Mieszkańcy Kambodży nie mają w zwyczaju wybitnie “nacinać” turystów, ale zawsze trzeba mieć się na baczności. 
  • W Kambodży obowiązującą walutą jest riel. Jedna złotówka to ok. 1000 rieli. W każdym miejscu w kraju można płacić również w dolarach amerykańskich. 1$ = ok. 4000 rieli. Bankomaty przyjmują europejskie karty, ale najczęściej pobierają od jednej wypłaty ok. 5$ prowizji. We wszystkich miejscach z wyjątkiem wyspy Koh Rong Samloen są bankomaty, więc nie ma strachu.
  • Karty SIM są dostępne bez problemu w każdej większej miejscowości. Do zakupu jest wymagany paszport. Karta SIM kosztuje 1$, a ceny pakietów zaczynają się od 1-3$ za 10 gb. Zasięg i prędkość jest na poziomie europejskim. W każdym hotelu jest Wi-Fi.

 

EWENTUALNE ZMIANY PROGRAMOWE

Zmian nie przewidujemy i będziemy trzymać się sztywno założonego planu, ale jak to śpiewał Ryszard Rynkowski – życie jest nowelą i w przypadku nieprzewidzianych sytuacji istnieje ryzyko modyfikacji planu. Jeśli już, to najprawdopodobniej mogą zmienić się miejsca zakwaterowania, ale nie ich standard.

 

DETALE

 

ORGANIZACJA I ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Wszystkie regulacje prawne i formalne znajdziesz tutaj.

 

BEZPIECZEŃSTWO / SZCZEPIENIA / WIZY / WAŻNOŚĆ PASZPORTU

Przed decyzją o wyjeździe, koniecznie zapoznaj się ze wszystkimi ważnymi informacjami na temat bezpieczeństwa, które znajdziesz na stronie MSZ.

REZERWACJE ODBYTE

 

Wyjazd nie jest organizowany na krzywy ryj. Działamy w pełni legalnie, a organizatorem jest Biuro Podróży TripTailors wpisane do Rejestru Organizatorów Turystycznych pod numerem 1724. To właśnie z biurem TripTailors będą podpisywane umowy wyjazdu. W razie jakichkolwiek wątpliwości pod TYM linkiem znajdziecie wszystkie informacje o biurze. Redakcja zmontowała tego tripa i będzie nim dowodzić jako pilot. 

Gwarancją wzięcia udziału w imprezie jest zamailowanie do Kuby z Triptailorsów, wyrażenie chęci wyjazdu i wpłacenie zaliczki. Dawajcie, Świry, kto pierwszy! <3 

 

Liczba miejsc ograniczona! Bierzemy ze sobą dziesięć osób 😉

 

Rezerwacji dokonujcie pod tym adresem, w tytule maila podając: “Kambodża Odbyta” 😉 

info@triptailors.pl

Powinniście dostać maila zwrotnego z formularzem i info o zaliczce 😉

PS. Świry z listy mailingowej nie muszą czekać do 18:00, mogą słać maila już teraz. Takie to z Was szczwane lisy! <3

Jeśli macie jakieś pytania, to walcie do nas na maila:

podrozodbyta@gmail.com

Zobacz też:

CO ZOBACZYĆ W KAMBODŻY?

 

 

Red. Górski i Podsiadły, czyli my,
w marcu 2018 roku postanowiliśmy rzucić wszystko, co mamy i wyjechać w 7-mio miesięczną podróż. Odwiedziliśmy w tym czasie
13 państw.
Naszym jedynym celem po powrocie było: “nie wracać za biurko!”.