Sri Lanka!

SRI LANKA ODBYTA. ZOSTAŃ KIEROWCĄ TUKTUKA!

Chcesz przemierzać cejlońskie bezdroża na superszybkim trzykołowcu (czyli na tuktuku xD) i to jako kierowca(!)? Marzysz o tym, by spotkać Tomasza Trąbalskiego i najlepiej ubrane zwierzę świata – panterę? Pragniesz wyskoczyć na wyspę, na której mieszka 1000 bezdomnych osłów, a z Indiami łączy ją most, który nie istnieje? A może chcesz w końcu poznać prawdę o tym, czy heherbata na pewno rośnie w torebkach?! To wszystko i wiele więcej okraszone zapachem curry i zimnym arakiem (takie lokalne %pićku%), które będziemy sączyć na rajskiej, cejlońskiej plaży spotka Cię w trakcie Sri Lanki Odbytej!

DLA KOGO?

Szukasz słonia, krokodyla, walenia (w sensie tej dużej ryby), a może osłów? Chcesz zostać kierowcą najszybszego pojazdu świata – tuktuka? Brawurowa jazda tuktukami, bliskie spotkania ze słoniami, hulanki, swawole, a do tego dużo curry i heherbaty (lub nalewki z kokosa). Zjeździmy Sri Lankę od północy do południa, od wschodu do zachodu i przeżyjemy najbardziej dziką przygodę na świecie. Tak dziką jak dzik!

Trasę na pomarańczowo pokonujemy tuktukami – w zależności od wyboru – z kierowcą, lub samodzielnie wynajętymi (można dogadać się miedzy sobą i wynająć razem). Stąd dwie ceny wyjazdu (wymienione niżej). Trasa różowa pokonywana będzie przez nas minivanem, a odcinek Kandy – Ella pociągiem.

  1. Negombo (o tutej lądujemy i stąd tuktuki bierzemy)
  2. Wilpattu (Park Narodowy z lampartami)
  3. Mannar (wyspa z bezdomnymi osłami i nieistniejącym mostem)
  4. Trincomalee (plażing i walenie – w sensie takie duże ryby)
  5. Kandy (ząb Buddy i kultowy pociąg do Ella)
  6. Ella (heherbatki na plantacjach i most, taki co ma 9 łuków)
  7. Park Udawalwe (Tomasz Trąbalski i inne dzikie zwierzęta)
  8. Tangalle (plażing, plażing, joga i warsztaty motywacyjne)
  9. Colombo (przystanek przed powrotem)

PLAN

Podróżniczy Świr zobowiązany jest stawić się dnia 8 lutego na lotnisku Colombo, które tak naprawdę nie jest w Colombo. Z racji tego, że Podróżnicze Świry docierają z różnych części świata, to pierwszy dzień przeznaczamy na zapoznanie się z cejlońskimi warunkami i ewentualny (bardzo trudny) egzamin teoretyczny z prowadzenia tuktuka. Prowadzi red. Podsiadły.

DZIEŃ 0 (7.02.2020)

Na Sri Lankę najłatwiej dostać się samolotem, ale do niczego nie namawiamy. W razie dotarcia innym środkiem transportu, prosimy cumować w okolicach Negombo.

DZIEŃ 1 (8.02.2020)

Dojeżdżamy z lotniska do Negombo i kwaterujemy się w kwaterze. Fakultatywnie można również odświeżyć się i kimnąć po długiej podróży, a nawet poleżeć na plaży, czy przy basenie. Jak już wszyscy (lub część) dojdą do siebie, to czas na pierwszy raz z lankijską kuchnią i napojem o nazwie „Lion”. Przekonamy się również, dlaczego kształt jedzenia wpływa na jego smak. Tych, którzy zdecydowali się jechać tuk tukiem jak kierowca, czeka pogadanka z red. Podsiadłym. Idziemy lulu w miarę wcześnie, bo rano czeka nas szaleństwo!

Zakwaterowanie – Serendib Village Villa

DZIEŃ 2 (9.02.2020)

Wstajemy o nieludzkiej porze (7 rano) i zgarniamy tuktuki, lub tuktuki zgarniają nas. Następnie kierunek północ do Parku Narodowego Wilpattu. Po drodze oczywiście zatrzymamy się na roti/curry lub daal, żeby jeszcze bardziej zaprzyjaźnić się z lankijską kuchnią. Przy samym parku Wilpattu mamy nasze spanko, gdzie w sprzyjających okolicznościach dzikiej przyrody dowiemy się, czy to właśnie tu mieszka Różowa Pantera.

Zakwaterowanie w toku

dni 2-4 – podróż tuktukiem przez nieturystyczną część Sri Lanki

DZIEŃ 3 (10.02.2020)

No niech stracę – pobudka o 9:00, a potem dosiadamy naszych superszybkich czerwonych strzał i ciśniemy jeszcze bardziej na północ. Czeka nas przejazd przez park Wilpattu, gdzie przy odrobinie szczęścia (lub nie), można spotkać panterę, słonia, a nawet pawia! Na wjeździe bilety sprawdzają makaki. A to są jednak cwane bestie, łase na smakołyki. Jak wyjedziemy z parku, to dojedziemy na wyspę Mannar, na której mieszka 1000 bezdomnych osłów! To jedno z ulubionych miejsc Redakcji na całej Sri Lance. Spędzimy tam aż dwa dni, które poświęcimy na poznanie tajników produkcji salami (taki raczej mało wegański żarcik) i zobaczymy most, który nie istnieje! Chyba, że dojedziemy po zmroku, to most ten jeszcze bardziej będzie nie istniał.

Zakwaterowanie – Vayu Kitecamp Mannar

podróż tuktukiem przez nieturystyczną Sri Lankę 

DZIEŃ 4 (11.02.2020)

Wstajemy jak chcemy, a jak nie chcemy to nie wstajemy. Redakcja natomiast poleca wstać, bo czeka nas cały dzień spotkań z osłami, wizyta w oślej klinice, a dla tych bardziej wodnych świrów możliwe są również zajęcia z KiteSurfyngu (kitesufring płatny dodatkowo) lub joga na plaży z red. Podsiadłym. Mannar to póki co miejsce, w którym psy dupami szczekają, więc klimat tej wyspy na długo zostanie nam w pamięci. Wieczorem znów możemy podziwiać most, który nie istnieje, czyli Adam’s Bridge. To będzie nasz ostatni dzień z tuktukami, więc jeśli jeszcze nie przeklinacie w myślach (albo w słowach) tego środka transportu, to wybierzemy się na ostatnią przejażdżkę po wyspie i wyściskamy wszystkie osły.

wizyta w klinice dla osłów

DZIEŃ 5 (12.02.2020)

Pobudka o w miarę ludzkiej porze (8:00), a następnie uroczyste rozstanie się z tuktukami i przesiadka do busa zwanego również minivanem i przejazd do Trincomalee, gdzie czeka nas ekstremalne lenistwo na plaży i walenie (takie duże ryby).

Zakwaterowanie – Golden Beach Cottages

fakultatywnie: wycieczka do świątyni hinduskiej w Trincomaale

DZIEŃ 6 (13.02.2020)

Wstajemy jak chcemy, a jak nie chcemy to nie wstajemy, ale polecamy wstać, bo Redakcja dziś oferuje błogie lenistwo na plaży lub walenie (w sensie takie duże ryby). Opcja z waleniem kosztuje ekstra 50$ za 6 godzin na łódce, podczas których można spotkać takiego dość dużego delikwenta. Można też go niestety nie spotkać. Po waleniu czeka nas błogie plażowanie i romanse z lankijską kuchnią. Przyszedł tutaj również moment na warsztaty z bycia glamur, które zostaną zorganizowane nawet, jak nie będzie chętnych. Prowadzi red. Podsiadły.

Zakwaterowanie – bez zmian

DZIEŃ 7 (14.02.2020)

Pobudka o nieludzkiej porze – 7:00 i przejazd do Kandy, a w nim przebieżka po mieście. Dla chętnych czeka wejście do świątyni Buddy, w której jest jego ząb (ekstra płatne 10$). Nie wiemy, czy tam jest na pewno ten ząb, bo ostatnim razem na Sri Lance byliśmy biedni. Wieczorem hotelowy czill i sprawdzanie czy arak na pewno ma tę kokosową nutę. Opcjonalnie można się upewnić, że na Sri Lance Lion to nie tylko taki baton (ale tyż piwo, hyhy).

Zakwaterowanie w hotelu The Bliss

wieża zegarowa w Kandy

DZIEŃ 8 (15.02.2020)

Wstajemy o nieludzkiej porze (6:00) i ciśniemy na pociąg. Ten jedyny i najbardziej instagramowy pociąg na trasie Kandy – Ella, w którym oprócz sesji zdjęciowej czeka nas przeciskanie się przez dziki tłum i nieziemskie widoki!

Zakwaterowanie w toku

DZIEŃ 9 (16.02.2020)

Wstajemy jak chcemy, a jak nie chcemy, to i tak Cię obudzimy, bo czeka nas wypad na heherbatkę, czyli plantacja herbaty oraz wizyta na najsłynniejszym moście świata i okolic, czyli moście dziewięciu łuków. Wieczorkiem napawamy się górskim klimatem wśród licznych plantacji liści herbacianych. Ale tutaj dowaliłem 😀 Jak ktoś nie chce się napawać, to nie musi 😀

Zakwaterowanie w toku

most dziewięciu łuków w Elli

pola herbaciane w okolicach Elli

DZIEŃ 10 (17.02.2020)

Wstajemy około 7 rano (jak nie chcemy, to nie wstajemy i śpimy w busie) i obieramy kierunek na kąpiele chłodzące, aby ustrzec się przed gorącem! Z Ella przejedziemy kawałek nad wodospad Diyaluma, gdzie zrobimy porządne kąpiu kąpiu. To jeden z najwyższych wodospadów Sri Lanki, także będzie co podziwiać (np. smukłą sylwetkę red. Podsiadłego)! Jak już się wystarczająco ochłodzimy, to ciśniemy w okolice Parku Narodowego Udawalwa, aby przygotować się do spotkania z niejakim Tomaszem Trąbalskim! Spanko będziemy mieli tuż pod jego domem!

Zakwaterowanie w toku

wodospady Diyaluma 

DZIEŃ 11 (18.02.2020)

Wstajemy okrutnie rano i… Czas na spotkanie z naturą i Tomaszem Trąbalskim we własnej osobie! Od rana buszujemy po Parku Narodowym Udawalwe, a w nim: słonie, lamparty, krokodyle, a nawet kuny, jenoty, bekasy i cietrzewie! Po upojnej wizycie w parku jedziemy do Tangalle – czas na plażowanie ostateczne!

Zakwaterowanie w toku

słoń trąbalski

DZIEŃ 12 (19.02.2020)

Wstajemy jak chcemy, a jak chcemy, to nie wstajemy! Przyszedł moment na plażowanie ostateczne, więc do oporu korzystamy z uroków, jakie dają nam plaże w Tangalle! Dla chętnych Redakcja oferuje jogę na plaży oraz szkolenia motywacyjne (prowadzi red. Podsiadły – jeśli się boisz, to już jesteś przegranym!).

Zakwaterowanie w toku

aktywne plażowanie w Tangalle

DZIEŃ 13 (20.02.2020)

Wstajemy jak chcemy, a możliwe, że jeszcze się nie położyliśmy spać. Kolejny dzień ekstremalnego plażowania w Tangalle! Dostępne będą szkolenia z seksownego obrzucania się piachem!

Zakwaterowanie w toku

plażowanie z piesełem w Tangalle

DZIEŃ 14 (21.02.2020)

Wstajemy choć nie chcemy, ale musimy uciekać w kierunku lotniska Colombo. Przejazd na trasie Tangalle – Colombo zajmie nam kilka godzin, ale trzymamy kciuksy, że dotrzemy w miarę szybko i uda nam się jeszcze uszczknąć kapkę tego, co oferuje stolica Sri Lanki.

Zakwaterowanie w toku

meczet, podobny do tego, który zobaczymy w Colombo

DZIEŃ 15 (22.02.2020)

Wrzucamy na ząb ostatnie roti i wracamy do Polski lub innego miejsca na ziemi.

 

WYŻYWIENIE:

Posiłki będziemy starali się odbywać wspólnie, ale oczywko nie ma przymusu.  Zapewniamy jednak, że każdy znajdzie coś dla siebie – lokalne żarełko jest naprawdę smaczne i stosunkowo niedrogie. Jeśli jednak wolisz bardziej europejskie żarełko, to w większości miejsc, w których będziemy jest ono dostępne, ale naturalnie droższe. Za kilka lub kilkanaście złotych będziemy w stanie najeść się i napić. Weganie też nie będą narzekać. Bez zmartwień 🙂

 

PILOTY (nie do TV xD):

Red. Górski i Podsiadły – największe Podróżnicze Świry w polskiej blogosferze podróżniczej.

 

PINIONDZE

 

Cena całkowita (w złotówkach): 

Opcja BEZ kierowcy tuktuka: Cena dla klienta: 4500 zł + 230$ + bilety (ok. 2200 zł) + atrakcje fakultatywne (walenie) + 30$ wiza (jeśli wprowadzą) + 160$ (opcjonalne wynajęcie tuktuka na własną rękę/można na własną rękę umówić się z innymi uczestnikami i obniżyć koszty)

Opcja Z kierowcą tuktuka: 4500 zł + 390$ + bilety (ok. 2200 zł) + atrakcje fakultatywne (walenie) + 30$ wiza (jeśli wprowadzą)

Czas: 16 dni

Wymagana kondycja: 2,5/10

Grupa: 10 Podróżniczych Świrów + Redaktory (dwie sztuki)

Program: Świrnięty!

Triptailor: Redakcja Podróży Odbytej

Kraj: Sri Lanka

Rok: 2020

Miesiąc: luty

Kontynent: Azja

 

Cena zawiera:

Opiekę Redaktorstwa

Zakwaterowanie

Transport na miejscu

Opłatę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny

Ubezpieczenie

Opłatę za wejście do Parku Narodowego Udawalwe (tam mieszka Tomasz Trąbalski – dla niekumatych: dziki słoń) oraz na plantację heherbaty.

 

Cena nie zawiera:

Biletu lotniczego Polska – Colombo – Polska (ok. 2200 zł),

Alternatywnych atrakcji (walenie, świątynia),

Szamka + piciu,

Wizy (30$), ale aktualnie nie jest ona wymagana i liczymy na to, że po 31.01.2020 r. program bezwizowy dla Polaków zostanie przedłużony (trzymajcie kciuki!),

W przypadku rezygnacji z wynajmu tuktuka z kierowcą – ceny wynajmu tuktuka na 3 dni na własną rękę + benzyny na trasie Negombo-Mannar (do ewentualnego podziału i z innymi uczestnikami).

 

PRZYDATNE INFORMACJE 

 

EWENTUALNE ZMIANY PROGRAMOWE

Zmian nie przewidujemy i będziemy trzymać się sztywno założonego planu, ale jak to śpiewał Ryszard Rynkowski – życie jest nowelą i w przypadku nieprzewidzianych sytuacji istnieje ryzyko modyfikacji planu. Jeśli już, to najprawdopodobniej mogą zmienić się miejsca zakwaterowania, ale nie ich standard.

 

DETALE

 

ORGANIZACJA I ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Wszystkie regulacje prawne i formalne znajdziesz tutaj.

 

BEZPIECZEŃSTWO / SZCZEPIENIA / WIZY / WAŻNOŚĆ PASZPORTU

Przed decyzją o wyjeździe, koniecznie zapoznaj się ze wszystkimi ważnymi informacjami na temat bezpieczeństwa, które znajdziesz na stronie MSZ.

REZERWACJE ODBYTE

 

Wyjazd nie jest organizowany na krzywy ryj. Działamy w pełni legalnie, a organizatorem jest Biuro Podróży TripTailors wpisane do Rejestru Organizatorów Turystycznych pod numerem 1724. To właśnie z biurem TripTailors będą podpisywane umowy wyjazdu. W razie jakichkolwiek wątpliwości pod TYM linkiem znajdziecie wszystkie informacje o biurze. Redakcja zmontowała tego tripa i będzie nim dowodzić jako pilot. 

Gwarancją wzięcia udziału w imprezie jest zamailowanie do Kuby z Triptailorsów, wyrażenie chęci wyjazdu i wpłacenie zaliczki. Dawajcie, Świry, kto pierwszy! <3 

 

Liczba miejsc ograniczona! Bierzemy ze sobą dziesięć osób 😉

 

Rezerwacji dokonujcie pod tym adresem, w tytule maila podając: “Sri Lanka Odbyta” 😉 

info@triptailors.pl

Powinniście dostać maila zwrotnego z formularzem i info o zaliczce 😉

PS. Świry z listy udostępnieniowej nie muszą czekać do 21:00, mogą słać maila już teraz. Takie to z Was szczwane lisy! <3

Jeśli macie jakieś pytania, to walcie do nas na maila:

podrozodbyta@gmail.com

Zobacz też:

CO ZOBACZYĆ NA SRI LANCE?

 

 

Red. Górski i Podsiadły, czyli my, przemierzyli Kambodżę, Wietnam i Laos na różowym Moturze™ (na zdjęciu obok). W marcu 2018 roku postanowiliśmy rzucić wszystko, co do rzucenia było i spędzić 7 miesięcy w Azji Południowo-Wschodniej.