Afryka,  Maroko

MAROKO WYNAJEM SKUTERA

Wynajem skutera w Maroku? Tylko z Redakcją! Po naszych ostatnich szalonych, azjatyckich wojażach stwierdziliśmy, że czas spróbować pośmigać na Moturze po Maroko! W dwa dni zrobiliśmy ponad 400 km, co okazało się być nie lada wyzwaniem.

PRAWO JAZDY | MAROKO WYNAJEM SKUTERA

Udało nam się przejechać skuterem w Maroko ponad 400 km w dwa dni, ale wypożyczenie odpowiedniego rumaka wcale nie jest takie proste jak nam się wydawało. Jeśli chcemy dosiąść nieco szybszej bestii – skutera o pojemności silnika 125 CC (którą w Polsce możemy jeździć bez prawka na motocykl), to wymagane jest prawko kat. A właśnie. Przynajmniej tak twierdziła większość wypożyczalni. Udało nam się jednak znaleźć w centrum Marakeszu taką wypożyczalnię, która oznajmiła, że „noł problem, maj frend”, skąd wzięliśmy naszego szybkiego rumaka. Wynajem skutera w Maroku może być więc z lekka kłopotliwy.

POTRZEBNE INFO | WYNAJEM SKUTERA W MAROKU

Da się wypożyczyć mocniejszy skuter w Maroko bez posiadania prawka na motocykl, nam udało się to na skrzyżowaniu tuż przy wypożyczalni Loc2roues, w której odmówiono nam wynajmu bez prawa jazdy kat. A,

Cena za dobę to ok. 400 dirhamów (~160 zł – dużo!),

Cena benzyny to średnio 10 dirhamów za litr (~4 zł), a za przejechanie ponad 400 km wydaliśmy ok. 50 zł na paliwo,

Drogi są w całkiem przyzwoitym stanie, ale nie polecamy jeździć po zmroku,

Na drogach jest bardzo dużo policji, więc trzeba uważać z przekraczaniem limitów prędkości, szczególnie, jeśli po Maroku jeździsz na skuterze

W wypożyczalni, w której braliśmy skuter jako depozyt wystarczyło polskie prawo jazdy, więc dawało to duży komfort, że nikt nas nie oszuka,

Odcinek Marrakesz – Essaouira można przejechać na skuterze w ok. 4h w jedną stronę, ale nie polecamy tego robić na początku marca, bo bez kurtki się nie da, a my i tak skończyliśmy z anginą, hehe 😐

PYTANKA DO REDAKCJI?

Podróżniczy Świrze, jeśli masz do nas jakieś pytania natury technicznej o wynajem skutera w maroku to wal śmiało albo w komentarzach na dole, albo, najlepiej, na Insta, gdzie odpowiadamy w 20 minut 😉

Zobacz też:

MARRAKESZ GDZIE SPAĆ?
18 FAKTÓW O MNIE NA 25 URODZINY

View this post on Instagram

Redakcja uczy i bawi! Ten piękny sobotni poranek pozwolimy sobie poświęcić, aby opowiedzieć nieco o riadzie. Riad to taki marokański domeczek. Można w nim spać, robić fotki na insta, pić heherbatkę i wiele innych aktywności. Riady dla wielu są symbolem Maroka, co jest oczywiście błędne, bo tak naprawdę najpopularniejszy riad, to ten w Austrii! Dokładnie tak – mowa o Riad im Innkreis. Zapewne wielu z Was, #PodróżniczeŚwiry było w Maroko, ale czas odkryć karty prawdy. Nie dajcie się oszukać tak jak Redakcja i jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda prawdziwy riad, to tylko w Górnej Austrii. Redakcja co prawda nie była w Austrii ani w Riad im Innkreis, ale przed chwilą wymyśliliśmy ten gupi tekst, więc to musi być prawda. . 🌸#PodróżniczeŚwiry! Zdaje się, że wiosna pierdyknęła nam w wikend z całej pety. Jak będzieta celebrować taką pogodę? . #podróżodbyta #podrozniczeswiry #maroko #marrakesz #morocco #marrakesh #riad #femaletraveller #podróże #blogpodróżniczy #podroze #travelblog #blogpodrozniczy #trip #backpacker #travel #instatravel #polishtraveller #polishgirl #visitmorocco #visitmarrakech

A post shared by Redakcja Podróży Odbytej (@podrozodbyta) on

Red. Górski i Podsiadły, czyli my, przemierzyli Kambodżę, Wietnam i Laos na różowym Moturze™ (na zdjęciu obok). W marcu 2018 roku postanowiliśmy rzucić wszystko, co do rzucenia było i spędzić 7 miesięcy w Azji Południowo-Wschodniej.