Maroko

MARRAKESZ GDZIE SPAĆ?

Bilety kupione, no ale właśnie… Gdzie spać w tym Marrakeszu? Od razu po zakupie biletów do Maroka wiedziałam, że chociaż jedną noc będę chciała spędzić w tradycyjnym marokańskim riadzie. Choć taka przyjemność do tanich nie należy – te bardziej ceniące się riady potrafią kosztować nawet i 600-1000 zł za noc – na szczęście udało mi się spełnić marzenie i znaleźć taki, który spełniał moje oczekiwania i przy okazji nie zrujnował mnie finansowo.

 

INNA EPOKA

Wrażenia… Niesamowite! Czułam się trochę jak w innej epoce. Riad, czyli taki tradycyjny, marokański dom ma zazwyczaj dwa, albo trzy piętra, które otaczają patio, na którym znajduje się basen, albo fontanna. Jeśli nie wiecie, gdzie spać w Marrakeszu – zdecydowanie polecam tradycyjny riad! Architektura budynku zapewnia prywatność – wszystkie okna otwierają się na wewnętrzny dziedziniec. Nasz riad był pięknie odrestaurowany i czuliśmy się w nim trochę jak na innej planecie – odcięci od zgiełku hałaśliwej mediny, która z całym swoim bujnym życiem była tak naprawdę tuż za drzwiami wejściowymi.

MARRAKESZ GDZIE SPAĆ?

Nasz riad rezerwowaliśmy przez Airbnb, stronę, która skupia gospodarzy i podróżujących na całym świecie. Sama korzystałam z niej we wszystkich krajach w których byłam, zresztą zawsze zostawiam Wam linki w postach do miejsc, w których spałam. Zawsze jestem bardzo zadowolona i mówię Wam, ceny potrafią być parę razy niższe niż w hotelach. Klikając w TEN LINK dostaniecie 110zł na swoją pierwszą rezerwację (a ja otrzymam zniżkę na moją kolejną podróż, nic więcej z tego nie mam ;)). Dwie pieczenie na jednym ogniu, prawda? 😉 Pomóżmy sobie nawzajem! 🙂 Riad, w którym mieszkaliśmy nazywał się Riad Luxe i kosztował 270 zł za noc za dwie osoby ze śniadaniem. Normalnie nigdy sobie byśmy na niego nie pozwolili, ale akurat uznaliśmy, że to dobra okazja, żeby wykorzystać kredyt, który uzbierał nam się na Airbnb. I powiem Wam, że kurczę, warto było! Takiego wnętrza serio dawno nie widziałam. Gdzie zatrzymać się w Marrakeszu? Redakcja poleca Riad Luxe! 10/10! 😉 I nikt nam za to nie płaci, po prostu wszystko było tam na najwyższym poziomie!

MARRAKESZ. KTÓRY RIAD WYBRAĆ?

To gdzie spać w tym Marrakeszu? Który riad wybrać? Riadów do wyboru jest jak grzybów po deszczu, w sezonie może jak po mżawce xD Haha, nie no, a tak na serio: wybór jest spory. Starajcie się zawsze kierować opiniami, które widzicie w serwisach, słuchajcie znajomych, szukajcie rekomendacji na grupach fejsbukowych. To najlepszy trop. A jeśli los rzuci Was do Marrakeszu – bardzo, bardzo polecam spędzić choć jedną noc w riadzie – pozwala wsiąknąć w klimat miasta, a jednocześnie nacieszyć oko pięknym wnętrzem! Jeśli nadal macie wątpliwości, oczywiście serdecznie zapraszamy Was do kontaktu z nami, najlepiej na Insta, tam odpowiadamy od razu 🙂

Zobacz też:

MAROKO WYNAJEM SKUTERA
18 FAKTÓW O MNIE NA 25 URODZINY

View this post on Instagram

W KOŃCU JEST! . NAJNOWSZE WYDANIE MAGAZYNU ROZRYWKOWO-NAUKOWEGO CKM, a w nim Red. Podsiadły w swojej najodważniejszej odsłonie. . Długo zwlekaliśmy z premierą tej sesji, ale otrzymaliśmy potwierdzenie publikacji z zaprzyjaźnionej redakcji CKM i mamy to! Gorący redaktor z najgorętszej cejlońskiej plaży. Mamy tylko nadzieję, że Instagram to wytrzyma! To jak, #PodróżniczeŚwiry, #hot czy #verybardzohot? #podrozodbyta #blogpodrozniczy #blogpodróżniczy #prostozpodrozy #leciodkryjswiat #instapiraci #pirackiraj #onetpodroze #prostozpodrozy #kochamwakacjepl #traveluje #beztroskiewakacje #frupl #filipiny #tajlandia #malezja #kambodża #podróżemałeiduże #podróże #podróż #srilanka #tangalle #polishgirl #polska #instagirl #kraków #warszawa

A post shared by Podróż Odbyta (@podrozodbyta) on

Red. Górski i Podsiadły, czyli my, przemierzyli Kambodżę, Wietnam i Laos na różowym Moturze™ (na zdjęciu obok). W marcu 2018 roku postanowiliśmy rzucić wszystko, co do rzucenia było i spędzić 7 miesięcy w Azji Południowo-Wschodniej.