Styl życia

2019 – NIE CHCĘ CIĘ! CZYLI JAK PORADZIĆ SOBIE Z DEPRESJĄ POPODRÓŻNICZĄ?

2018 rok był najlepszym w moim życiu.

 

Nie będę ukrywać – powrót z podróży nie był dla mnie łatwy. Pół roku naprawdę potrafi wiele zmienić. Wracasz, i… Wszystko, dosłownie wszystko jest obce. Wszyscy mówią tak szybko i tak dużo, a Ty zastanawiasz się o co im tak właściwie chodzi. Że rachunki? Że terminy? Że co? Szafa pełna jest ubrań, a Ty przez pierwsze dwa tygodnie i tak chodzisz w tym samym zestawie, co najwyżej zmieniając majtki raz na tydzień, ot tak, z rozsądku. Wszyscy wokoło narzekają. Na wszystko. Sklepy w niedzielę pozamykane. Twoja ukochana uczennica nagle jest nastolatką. Ludzie jedzą tak dużo i tak szybko. Małe centrum handlowe, w którym zarobiłaś swoje pierwsze pieniądze staje się wielkim molochem. Znajomi jacyś tacy bardziej dorośli, odpowiedzialni. Praca? Ciąża? Ślub? W sklepie nie ma Twoich ulubionych produktów, bo je wycofali. Kiedy? A no, jakoś już z pół roku temu. Wracając z podróży masz parę dni na przyswojenie zmian, których przyswojenie normalnie zajęłoby Ci… pół roku/rok/czy ile tam Cię nie było. I to jest szok.

I mimo, że powyższe sprawy nie mają rangi problemu narodowego, to… złapałam mega doła. Odcięłam się od znajomych. Jedynym lekarstwem, iskierką radości było spotykanie się z ludźmi, którzy mieli podobne doświadczenia do nas (czytaj: Podrózniczymi Świrami), chociaż to też po jakimś czasie przestało dawać ulgę. Każde wyjście z domu stało się misją, która niejednokrotnie mnie przerosła.

Jak poradzić sobie z depresją popodróżniczą? Nie wiem, ale wiem, że na pewno muszę coś zmienić, bo oszaleję.

Chociaż postanowienia na Nowy Rok zawsze wydawały mi się motywacyjnym pitoleniem pozbawionym głębszego sensu, w tym roku zrobię wyjątek, a moim postanowieniem będzie: „DALEJ, DALEJ, NOGI GADŻETA!”. Zawsze dążyłaś do celu, spełniałaś marzenia, udowadniałaś, że się da. Teraz też się da! W końcu każda zmiana to początek czegoś nowego!

2019 – już nie chcę Cię tylko troszkę! 🙂

Zobacz też:

18 FAKTÓW O MNIE NA 25 URODZINY
TYLKO WRÓĆCIE RAZEM!

View this post on Instagram

Nigdy w życiu byśmy nie pomyśleli, że nasza Redakcja będzie poruszać kwestie motoryzacyjne. Red. Podsiadły wie, że czerwony to szybki, a że jak się parkuje, to warto się rozglądać, czy przypadkiem się kogoś nie zarysuje. Red. Górski wie natomiast, że różowy to szybki, ale nigdy nikogo nie zarysował. Niby takie motoryzacyjne lajkoniki z nas, a tu proszę – jak nie różowy Motur, to polski Fiat. Jak nie Fiacik, to Hummer (z polskiego młot), a jak nie młot, to tym razem Ogórek. A ogórki bardzo lubimy. Zwłaszcza kiszone, bo na takie od Volkswagena nas nie stać 🤠🥒 . A Wy #PodróżniczeŚwiry, to bardziej ogórki kiszone czy konserwowe?🥒 . #podróżodbyta #podrozniczeswiry #tajlandia #wietnam #kambodża #podróże #podróżniczka #blogpodróżniczy #podroze #travelblog #podróżodbyta #blogpodrozniczy #blogpodróżniczy #bantayan #filipiny #philippines #cebu #ogórek #fly4freepl #pirackiraj

A post shared by Podróż Odbyta (@podrozodbyta) on

Red. Górski i Podsiadły, czyli my, przemierzyli Kambodżę, Wietnam i Laos na różowym Moturze™ (na zdjęciu obok). W marcu 2018 roku postanowiliśmy rzucić wszystko, co do rzucenia było i spędzić 7 miesięcy w Azji Południowo-Wschodniej.