Koh Lanta jest wyspą położoną na południu Tajlandii, w prowincji Krabi. Jest świetnym punktem wypadowym na pobliskie wysepki – Koh Ngai, Koh Kradan, czy Koh Mook, które są chętnie odwiedzane przez turystów. Ale zanim się rozmarzymy i popłyniemy dalej – co zobaczyć na Koh Lancie? I czy w ogóle coś warto? Na nas Koh Lanta zrobiła bardzo dobre wrażenie, głównie z powodu braku tłumów i świetnego noclegu za 25 zł/noc. Ale o tym w TUTAJ.
JAK TO WYGLĄDA NA MAPCE?
Jak zwykle, na początek zamieszczam mapkę. Sama jak szukam informacji dotyczących miejsc, które zobaczyć, to najpierw sprawdzam, gdzie są na mapie. Znacznie ułatwia to planowanie wycieczki.
KHLONG KONG BEACH
Przy tej plaży mieszkaliśmy (TUTAJ, najlepszy nocleg ever!!!). Plusem było to, że była naprawdę pusta, a jednak było przy niej parę przybytków, restauracji, czy hoteli. Jedyny minus – po południu jest odpływ i plaża zamienia się w pustynię skalną. No, ale co kto lubi ? Jeśli nie wiecie, kiedy jechać do Tajlandii, to polecamy kwiecień – poza sezonem, nie ma tłumów, a pogoda nadal spoko.
PHRA AE BEACH
Ładna, szeroka plaża, tuż przy centrum dowodzenia turystycznego. Znajdziesz tutaj wszystko – drineczki, jedzonko, mniam mniam! Plaża całkiem ładna, nawet nie wiem, czy nie jest to najpiękniejsza plaża na Koh Lancie.
KHLONG HIN BEACH
Plaża położona w turystycznym regionie Koh Lanty, chyba tutaj widzieliśmy najwięcej ludzi i najbardziej rozwiniętą infrastrukturę turystyczną. Nie znaczy to, że plaża jest brzydka, jest całkiem przyjemnie, ale niestety ze względu na popularność ceny przy niej są także mocno wygórowane.
NUI BAY BEACH
Polecamy wynająć skuter i przyjechać na tę plażę, bo… Nie było tu zupełnie nikogo, nawet handlarzy. Cisza, spokój i biały piasek… Czego chcieć więcej? 🙂
BAMBOO BAY
Najbardziej wysunięta na południe plaża na Koh Lancie. Ma klimacik. Polecamy pojechać nad zatokę Bamboo i usiąść w jednej z restauracji z widokiem z góry, bo naprawdę robi wrażenie. Nawet większe, niż z dołu. Wiele osób mówi, że to najpiękniejsza plaża na Koh Lancie. Sama nie wiem. Jest spoko, ale jednak chyba fama się rozeszła, bo było tam serio sporo ludzi.
MU KO LANTA NATIONAL PARK
Na samym południu wyspy znajdziecie Park Narodowy. Nistety wstęp do niego kosztuje 200 bht/osoba (ok. 20 zł), dlatego zdecydowaliśmy się zrezygnować z tej atrakcji. Jeśli jednak nie wiecie, co zobaczyć na Koh Lancie, macie czas i fascynuje Was przyroda, to na pewno warto.
ODWIEDŹ LOKALNY TARG
Moim zdaniem jeden z najlepszych sposobów na poczucie atmosfery miejsca, w którym się znajdujemy. Nazywam je centrum dowodzenia lokalnym światem. To tutaj spotyka się najmniej białych, słyszy się wszystkie lokalne plotki, ale i najtrudniej jest się dogadać, i tutaj można kupić najlepsze mango i zjeść najlepszego streetfooda (jeszcze raz dziękuję sobie, że zaszczepiłam się na dur brzuszny ?). Jeśli nie wiesz, co zobaczyć na Koh Lancie, a masz mało czasu – zdecydowanie polecam wybrać się na lokalny targ.
OLD TOWN
Miasto niegdyś będące centrum handlu na wyspie, dzisiaj jest raczej atrakcją turystyczną z domami i klimatycznymi restauracjami na palach. Warto pojechać tam około południa, kiedy jest przypływ i można podziwiać domy w całej okazałości.
WYSPA PÓŁNOCNA
Chyba najbardziej “lokalne” doświadczenie na wyspie, zaraz po bazarach. Zamieszkała w dużej mierze przez muzułmanów, zielona, cicha, spokojna. To tutaj przyszło nam zobaczyć grupę mężczyzn z ptakami w klatkach. Pięknymi, kolorowymi ptakami. Okazało się, że o ile na Filipinach główną rozrywką mężczyzn są krwiożercze walki kogutów, to w Tajlandii rozrywką porównywalną do meczy Legii są… zawody w śpiewie ptaków! Mężczyźni z całej wioski zbierają się w jednym miejscu, wieszają zawodników w klatkach na metalowych rurach, każda klatka ma przyczepioną kartkę do zapisywania punktów. Rozgrywki odbywają się w turach. Niestety nie wiemy, co przypada w udziale zwycięzcy, jednak jesteśmy pewni, że nie jest to tak jak na Filipinach – możliwość nietrafienia na talerz. Super sprawa, jeśli nie wiecie, co zobaczyć na Koh Lancie, naprawdę warto tam pojechać.
Zobacz też: